Od wczoraj straż miejska przyjęła już ponad 260 zgłoszeń po wczorajszej nawałnicy

Zablokowane przez wiatrołomy jezdnie i chodniki, uszkodzone przez przewrócone drzewa samochody i infrastruktura drogowa, zalane ulice. Pomimo, że burza nad Warszawą przeszła wczoraj, straż miejska nadal odbiera zgłoszenia dotyczące skutków niedzielnej nawałnicy. Od wczoraj wpłynęło 268 zgłoszeń, najwięcej od mieszkańców Mokotowa.

Choć najwięcej zgłoszeń wpłynęło tuż po nawałnicy, informacje dotyczące uszkodzeń spowodowanych wczorajszą burzą wciąż wpływają do straży miejskiej. Mieszkańcy informują o nieprzejezdnych drogach, zalanych jezdniach, uszkodzonej infrastrukturze drogowej.

„W wielu przypadkach, kiedy nie był wymagany specjalistyczny sprzęt, strażnicy sami usuwali skutki nawałnicy. Dotyczyło to przede wszystkim przewróconych znaków drogowych, barierek wygradzających czy zalegających na drogach gałęzi. W pozostałych przypadkach wygradzano miejsce zdarzenia i wzywano straż pożarną oraz informowano służby miejskie" – mówi st. insp. Tomasz Krzysztofiak z II Oddziału Terenowego Straży Miejskiej m.st. Warszawy.   

Najczęściej straż miejską o pomoc proszą mieszkańcy Mokotowa. Z tego rejonu Warszawy wpłynęło blisko 37% wszystkich zgłoszeń dotyczących skutków nawałnicy.

Przykładowe  zgłoszenia:

  • przy ul. Spartańskiej na Mokotowie strażnicy udrożnili chodnik usuwając zalegający wiatrołom,
  • przy ul. Hynka dwa samochody zostały uszkodzone przez przewrócone drzewo,   
  • przy ul. Kłopotowskiego drzewo przewróciło się na jezdnię uszkadzając jednocześnie zaparkowane w pobliżu samochody,
  • przy ul. Gruszczyńskiego przewrócone drzewo zablokowało skrzyżowanie,
  • przy ul. Kruczkowskiego patrol straży miejskiej zabezpieczył miejsce, gdzie spadła złamana latarnia.
2016-06-27 15:38 696

          

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.