Spacer: Mroczne sprawy dawnej Warszawy

Rafał Dąbrowiecki licencjonowany przewodnik miejski i twórca portalu "Butem po Wawie" zaprasza na niezwykły spacer po Starówce i najbliższych jej okolicach. Tematem spaceru będą historie przestępcze, ale opowiedziane w lekki, humorystyczny sposób.

To taki spacer z dreszczykiem, ale na wesoło. Jeśli chcesz się dowiedzieć kim była kochanka kata, gdzie chowano samobójców, kim byli doliniarze, lipkarze, szpryngowcy, klawisznicy, potokarze, kasiarze, szopenfeldziarze, czy pajęczarze, to jest to spacer dla Ciebie.

Przedwojenną Warszawę nazywano Paryżem Północy. Mimo że sporo było w niej urokliwych i estetycznych ulic, zadbanych skwerów i eleganckich sklepów, porównywanie jej z miastem zakochanych jest jednak nieco na wyrost. Warszawa nigdy nie była wielką metropolią, choć zawsze miała "parcie na szkło". Jest jednak coś wspólnego dla obu stolic. Duże miasta zawsze przyciągały typów spod ciemnej gwiazdy, rozmaitych chuliganów, przestępców. Do Warszawy ciągnęły tłumy złoczyńców, gdyż miejski anturaż stanowił dla nich prawdziwe pole do popisu. Rozboje w dawnej Warszawie były na porządku dziennym, a może raczej nocnym, bo kiedy strudzeni pracą uczciwi warszawiacy trafili w końcu w objęcia Morfeusza, Warszawa pokazywała swoją drugą mroczną twarz. O tych ciemnych spawach dawnej Warszawy porozmawiamy podczas kolejnego spaceru z cyklu "Butem po Wawie". Jego uczestnicy dowiedzą się m. in.

- kim była kochanka kata, czyli warszawska Mata Hari,
- czy cel zawsze uświęca środki, czyli jak skradziono kopułę stołecznego kościoła,
- gdzie chowano samobójców, i co trzeba było zrobić, by rozkładać się z klasą,
- o czym trzeba było pamiętać, by spacerując nocą, nie dostać po ligarach, tudzież po makówce,
- czym zajmowali się hołociarze, czyli jak ukraść konia a potem przebić mu numery,
- czy dla więźnia wsadzenie na Pegaza było gorsze niż soczysty hejt na fejsbuku,
- czym była kara wieży i jak ustawić się w mamrze,
- czy warszawski kat był odrażającym rzemieślnikiem, czy artystą w swoim fachu,
- jak umierać z klasą, czyli "tłusta" uczta na szafocie okraszona dawką czarnego humoru,
- czy można sprzedać kolumnę Zygmunta,
- kim byli doliniarze, lipkarze, szpryngowcy, klawisznicy, potokarze, kasiarze, szopenfeldziarze, pajęczarze, czym była kradzież na wydrę i na czym polegała chińska narkoza;

To wszystko i dużo dużo więcej podczas najbliższego spaceru, który odbędzie się w piątek 22 kwietnia o godzinie 18:30. Wycieczka po ciemnej stronie miasta nie powinna potrwać dłużej niż dwie godziny. Zbiórka na rynku Nowego Miasta pod studnią z panną i jednorożcem. Spacer jest darmowy, jeśli jednak ktoś będzie chciał uszczęśliwić przewodnika napiwkiem, ten z pewnością się nie obrazi.


2016-04-19 13:21 420

          

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.